Jak to zwykle wygląda
Firmę rodzinną buduje się latami i zwykle wokół jednej osoby. To ona zna kontrahentów, podpisuje umowy, ma dostęp do rachunków i podejmuje najważniejsze decyzje. Dopóki wszystko działa, pytanie „co potem” odkłada się na później. Wraca przy chorobie, przy planach odpoczynku albo wtedy, gdy dzieci zaczynają pytać o swoją rolę.
Sukcesja to nie jeden dokument, tylko kilka decyzji, które muszą do siebie pasować. Kto będzie firmą kierował, a kto będzie jej właścicielem – bo to nie musi być ta sama osoba. Co dostaną ci członkowie rodziny, którzy w firmie nie pracują. Z czego będzie żył dotychczasowy właściciel. I co się stanie, jeśli życie ułoży się inaczej niż plan.
Do tych decyzji dobiera się narzędzia: umowę spółki, darowiznę, testament, fundację rodzinną, pełnomocnictwa. Każde ma swoje skutki prawne i podatkowe. Dlatego najpierw ustalamy, czego chce rodzina, a dopiero potem wybieramy formę.
Na co uważać
Własność i zarządzanie to dwie sprawy
Nie każde dziecko chce i potrafi prowadzić firmę, ale każde może być jej współwłaścicielem. Czasem najlepiej sprawdza się zarząd spoza rodziny i rodzina w roli właścicieli, którzy nadzorują. Warto rozstrzygnąć to otwarcie, zanim zrobi to przypadek.
Firma jednoosobowa jest najbardziej wrażliwa
Działalność prowadzona na własne nazwisko jest związana z osobą właściciela – razem z umowami, zezwoleniami i dostępem do rachunku. Bez przygotowania nagłe zdarzenie może zatrzymać firmę z dnia na dzień. Ciągłość daje zmiana formy prawnej albo wskazanie zawczasu osoby, która w takiej chwili poprowadzi firmę.
Równo nie zawsze znaczy sprawiedliwie
Podział majątku między dzieci pracujące w firmie i pozostałe to najczęstsze źródło sporów. Trzeba pamiętać o zachowku – roszczeniu najbliższych pominiętych w testamencie albo w darowiznach. Lepiej ułożyć to za życia, w rozmowie, niż zostawić sądowi.
Podatki zależą od drogi i od formalności
Darowizna, spadek, sprzedaż i wniesienie majątku do spółki albo fundacji są opodatkowane inaczej. Zwolnienia dla najbliższej rodziny często wymagają zgłoszenia w terminie. Skutki warto policzyć przed podpisaniem dokumentów, nie po.
Plan trzeba odświeżać
Rodzina i firma się zmieniają: rodzą się wnuki, ktoś odchodzi z firmy, pojawia się nowy wspólnik. Dokumenty sprzed lat mogą już nie opisywać tego, czego chce właściciel. Dobrze wracać do planu po każdej ważnej zmianie.
Jak pracujemy – krok po kroku
Rozmawiamy z właścicielem
Zaczynamy od pytań, nie od dokumentów: czego chcesz dla firmy, dla rodziny i dla siebie. Rozmowa jest poufna i nie wymaga na początku żadnych decyzji.
Poznajemy firmę i majątek
Sprawdzamy, w jakiej formie działa firma, co zapisano w umowie spółki, które umowy i zezwolenia są związane z osobą właściciela i co wchodzi w skład majątku prywatnego.
Rozmawiamy z rodziną
Jeśli tego chcesz, pomagamy przeprowadzić rozmowę z następcami i pozostałymi bliskimi. Jasne ustalenia na tym etapie oszczędzają sporów później.
Proponujemy plan i liczymy skutki
Przedstawiamy możliwe drogi wraz ze skutkami prawnymi i podatkowymi każdej z nich. Mówimy wprost, co rekomendujemy i dlaczego.
Przygotowujemy dokumenty
Zmiany umowy spółki, pełnomocnictwa, umowy darowizny, dokumenty fundacji rodzinnej – przygotowujemy je i przeprowadzamy przez potrzebne formalności. Tam, gdzie prawo wymaga notariusza, współpracujemy z notariuszem.
Wprowadzamy plan stopniowo
Przekazanie firmy rzadko dzieje się jednego dnia. Pomagamy rozłożyć je na etapy – od wejścia następcy do zarządu po przeniesienie własności – i wracamy do planu, gdy zmieniają się okoliczności.
